Wydaje się, że wynajem to bułka z masłem: robisz kilka zdjęć telefonem, wrzucasz ogłoszenie do sieci, znajdujesz najemcę, a później tylko… czekasz na comiesięczny przelew!
Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje to podejście. Nasze eksperckie doświadczenie w zarządzaniu najmem pokazuje, że to proces pełen niespodzianek, o których właściciele dowiadują się zazwyczaj po fakcie – gdy tracą czas lub pieniądze.
Jeśli chcesz spać spokojnie, musisz poznać te 7 rzeczy, zanim zdecydujesz się na samodzielny wynajem mieszkania.

1. Wycena „na oko” to strata pieniędzy
Wielu właścicieli ustala czynsz w oparciu o przeczucie lub pobieżne przejrzenie portali ogłoszeniowych. „Sąsiad wystawił za 3500 zł, to ja dam za 3600 zł, bo mam ładniejszą kanapę”. To błąd. Ceny, które widzisz w internecie, to często ceny życzeniowe, a nie te, za które finalnie wynajmowane są mieszkania. Jeśli przeszacujesz stawkę, lokal będzie stał pusty, generując straty każdego miesiąca. Jeśli ją zaniżysz – po prostu tracisz potencjalny zarobek.
Jak to robimy w Rentli?
My nie zgadujemy. Wyceniamy Twój lokal na podstawie twardych danych i analizy rynku. Ustalamy taki czynsz, który jest atrakcyjny dla najemców, a jednocześnie maksymalizuje Twój zysk w skali roku. Skontaktuj się z nami, a przygotujemy dla Ciebie darmową wycenę, dzięki której poznasz pełen potencjał swojego mieszkania.
2. Rozmyte i krzywe zdjęcia nie sprzedadzą mieszkania
Przeglądając oferty, kupujemy oczami. Ciemne, nieostre zdjęcia zrobione w pośpiechu sprawiają, że oferta ginie w tłumie setek innych. Najemcy często pomijają takie ogłoszenia, zakładając, że standard lokalu jest niski, nawet jeśli w rzeczywistości mieszkanie jest zadbane i nowoczesne.
Jak to robimy w Rentli?
Wiemy, jak ważne jest pierwsze wrażenie. Dlatego w ramach naszych usług wykonujemy profesjonalną sesję zdjęciową. Dobre światło i odpowiedni kadr potrafią wydobyć potencjał nieruchomości i przyciągnąć najlepszych kandydatów. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak stworzyć skuteczną ofertę, sprawdź kilka przydatnych porad dotyczących przygotowania ogłoszenia najmu.
3. Intuicja to najgorszy partner przy wyborze najemcy
„Dobrze mu z oczu patrzy” – to kryterium, które zgubiło niejednego właściciela. Intuicja bywa zawodna, a najsympatyczniejsza osoba może okazać się niewypłacalna. Bezpieczny wynajem nie może opierać się na zaufaniu do nieznajomego, lecz na chłodnej kalkulacji faktów.
Jak to robimy w Rentli?
Zamiast na intuicji, polegamy na danych. Weryfikujemy każdego kandydata. Używamy narzędzi do sprawdzania wiarygodności finansowej i baz dłużników, aby mieć pewność, że oddajemy Twoje klucze w odpowiedzialne ręce.
4. Istnieje tanie zabezpieczenie przed niechcianymi wypadkami
Nawet najlepszemu najemcy może zdarzyć się wypadek – zalanie sąsiada czy uszkodzenie sprzętu AGD. Wielu właścicieli nie wie, że kaucja często nie wystarcza na pokrycie takich szkód, zwłaszcza przy obecnych cenach remontów. Istnieje jednak proste rozwiązanie, które chroni obie strony przed kosztami idącymi w tysiące złotych.
Jak to robimy w Rentli?
Tym rozwiązaniem jest OC Najemcy. To łatwa do ogarnięcia polisa, która zapewnia ogromne bezpieczeństwo. W Rentli dbamy o to, by OC Najemcy zostało wykupione przez najemcę przed przekazaniem kluczy do lokalu, co stanowi dodatkową tarczę ochronną dla Twojej nieruchomości.
5. Pamięć jest zawodna – protokół zdawczo-odbiorczy nie
Po roku czy dwóch latach trwania umowy, nikt nie pamięta, czy rysa na parkiecie była tam od początku, czy powstała wczoraj. Spory o stan techniczny przy wyprowadzce to klasyka gatunku. Poleganie wyłącznie na pamięci to gwarancja konfliktu i problemów przy zwrocie kaucji.
Jak to robimy w Rentli?
Dla nas dokumentacja to podstawa. Sporządzamy bardzo szczegółowy protokół zdawczo-odbiorczy wraz z inwentaryzacją i dużą liczbą zdjęć. Dzięki temu stan lokalu jest jasny dla obu stron, a rozliczenie końcowe przebiega bez nerwów i niedomówień.
6. Awarie zawsze zdarzają się w najgorszym momencie
Złośliwość rzeczy martwych sprawia, że kran zaczyna cieknąć w niedzielę, a pralka psuje się w święta. Samodzielna obsługa takich zdarzeń to nie tylko Twój stracony czas, ale często konieczność przepłacania za fachowca „na już”. Bycie właścicielem to często nieustanna gotowość do gaszenia pożarów – dosłownie i w przenośni.
Jak to robimy w Rentli?
Zdejmujemy ten ciężar z Twoich barków. W razie awarii organizujemy naprawy i usuwamy usterki, koordynując pracę fachowców. Ty nie musisz odbierać nerwowych telefonów ani szukać hydraulika w środku nocy – my to ogarniamy.
7. Samodzielny wynajem to drugi etat, a nie leżenie na plaży
Wizja pasywnego dochodu, gdzie pieniądze same wpływają na konto, często zderza się z rzeczywistością pełną telefonów, spotkań, pokazywania mieszkania i formalności. Jeśli robisz to sam, wynajem szybko staje się pracą na pół etatu, która zabiera Twój wolny czas i energię.
Jak to robimy w Rentli?
Można inaczej. Naszą misją jest zamiana Twojego mieszkania w prawdziwie bezobsługową inwestycję. My zajmujemy się całą pracą operacyjną, a Tobie zapewniamy wolność i regularne przelewy na konto.
Wynajmuj i zarabiaj więcej z Rentli!
Jak widzisz, wynajem to złożony proces, w którym łatwo o błąd. Ale nie musisz znać się na wszystkim. Zaufaj ekspertom z Rentli i ciesz się zyskiem bez zbędnego stresu.👉 Sprawdź, jak możemy Ci pomóc w zarządzaniu najmem! 👈